Otrzęsiny,
zwane przez brać uczniowską "kotowiskiem" lub "koceniem".
Ten pomysł nauczycieli wyszedł naprzeciw wyraźnemu zapotrzebowaniu społecznemu. Pierwsze otrzęsiny przygotowali i poprowadzili nauczyciele (wychowawcy klas pierwszych). Termin (6.12) był zupełnie przypadkowy, ale wejdzie chyba na stałe do tradycji naszej szkoły.

Zaczął oczywiście dyrektor Wojciech Wójcik.
Niczego nieświadoma młodzież, usłyszała jakiś oficjalny list, bliżej nieokreślonej organizacji międzynarodowej. Usłyszała ale nie zrozumiała, bo list był po fińsku (chyba?). Z listu wynikało, że nie wszyscy nadają się do gimnazjum i trzeba przeprowadzić weryfikację.
Zabawę poprowadził (pomysłodawca i reżyser imprezy )
Andrzej Adamas.

Uczniowie zorientowali się , że to zabawa dopiero po pewnym czasie a niektórzy nie byli tego pewni do końca.

Aby uzyskać zaszczytny tytuł GIMNAZJALISTY należało zgromadzić odpowiednią liczbę punktów.

Punkty przydzielało JURY:
przewodniczący - pan Tomasz
z-ca - Tomasz Dobrzyński
członek - Dobrzyński Tomasz.
Przerwy między poszczególnymi zadaniami wypełniała
belferska kapela
"Stara Fujara".
Początkowo kocięta przyglądały się nieufnie i drapały za uszkiem.

Szybko jednak wciągnęła je zabawa.


To jest to. Pomysł trafiony w dziesiątkę.
Nawet prasa rozpisywała się o naszej imprezie.